Rebuzz z siebie samego - o azjatyckim żarciu i fatalnym przejęzyczeniu

Abym z poniższego wpisu nie wyglądał na większego buraka niż w rzeczywistości jestem, proszę najpierw przeczytać ten wpis: "Gdzie powinien być pochowany a gdzie nie powinien tragicznie zmarły prezydent Lech Kaczyński?", a w szczególności fragment od "cholerni mali ludzie".

O czym dziś dyskutuje i rozpisuje się cały polski WordPress.com?

Tak, tylko o tym i o niczym innym!



-- update --

wychodzi na to, że nie tylko na blogach i w innych mediach temat prezydencki dominuje...

udałem się na obiad z kolegą z pracy... do Chińczyka (a może to był Wietnamczyk? w każdym razie - kuchnia azjatycka i tylko tyle jest tu istotne)...

o dziwo - od dawna tego nie robiliśmy - zamówiliśmy obaj danie z kaczką. ja wziąłem kaczkę oby-nie-nomen-omen-winno-pikantną... kolega zaś chciał kaczkę po seczuańsku, ale się pomylił i chciał zamówić... kaczkę po smoleńsku...

i to się nazywa "fatalne przejęzyczenie"...

źródło: http://www.google.com/buzz/wildwezyr/jXYno3hGWcA/O-czym-dzi%C5%9B-dyskutuje-i-rozpisuje-si%C4%99-ca%C5%82y

0 komentarze:

Prześlij komentarz